Interwencje kryzysowe dla ofiar przemocy psychicznej

gabinet psychologiczny kraków

Miałam dzisiaj spotkanie z koleżankami. Doszło do tego całkiem niespodziewanie, rzec by można, że całkiem spontanicznie. Z założenia miało to być dla mnie przyjemne, wesołe i odstresowujące spotkanie, w rzeczywistości kolejny raz uświadomiłam sobie jak niezwykle potrzebna jest mi psychoterapia Kraków. Zamiast bowiem śmiać się oraz żartować, praktycznie mimochodem i zupełnie nieświadomie zeszłam w rozmowie na tematy kłopotów, z jakimi muszę się borykać w swoim związku z drugą połową.

Z niezrozumiałych dla mnie przyczyn nie potrafię myśleć trzeźwo, trzymam się kurczowo swojego męża, mając złudną nadzieję, iż się zmieni, iż zrozumie jak bardzo mnie rani. Rozum podpowiada, iż będzie tylko gorzej, jednak nadzieja, jak to nadzieja – umiera ostatnia.

Ponieważ nie mam takich dochodów, aby móc pozwolić sobie na podjęcie kosztownej terapii u prywatnego psychoterapeuty, skierowały mnie do ośrodka interwencji kryzysowej, zlokalizowanego niedaleko od mojego miejsca zamieszkania. Wspomniany ośrodek jest nastawiony na udzielanie wsparcia zwłaszcza ofiarom aktów przemocy, zatem z pewnością mogłabym uzyskać tam fachowe pomoc. Nie ukrywam jednak, iż znając siebie – zrobię co tylko w mojej mocy, żeby odwlec rozpoczęcie takiej terapii.

Strasznie się boję, iż dotrze do mnie to, co tak naprawdę wiem już od jakiegoś okresu, a mianowicie namacalnie otrzymam dowód na to, iż tkwię w toksycznym, obezwładniającym oraz wyniszczającym mnie związku.

Opowiedziałam trochę na temat kłopotów w swoich relacjach z partnerem i niełatwej relacji z partnerem. Dwie dziewczyny są zatrudnione w ośrodku pomocy społecznej (dodatkowe informacje tutaj: http://www.ops.pl/), szybko więc podchwyciły temat. Praca z ofiarami przemocy psychicznej oraz fizycznej jest dla nich chlebem powszednim, szybko postawiły więc trafną diagnozę dotyczącą mojego stanu oraz tego, co dzieje się z moją rodziną. Słuchałam uważnie tego, co mówiły, nie mniej jednak cały czas dystansowałam się od tego. Zresztą, to podobno także typowe, że wypieram swój kłopot. Próbuję go na wszystkie możliwe sposoby zagłuszyć, przekonując siebie, że tak naprawdę jest to tylko mój wymysł, a nie realny kłopot, z którym w końcu trzeba się zmierzyć.

Oddałabym wszystko za to, abyśmy potrafili ze sobą dobrze i spokojnie żyć. Jestem sparaliżowana na samą myśl, że to, w czym tkwię jest tak naprawdę iluzją i kompletnym złudzeniem.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s